Przeznaczenie ... zrządzenie losu ... tak można nazwać spotkanie z naszym kolejnym Wojownikiem - 15-letnim Kamilem Gołofitem z Wejherowa.
Przez ostatnie pół roku Kamil pojawiał się jedynie w naszych rozmowach.
Wiedzieliśmy,że jest, mieszka w Wejherowie i od urodzenia prowadzi
codzienną, często bolesną walkę o życie.
Z chwilą, gdy nasza pomoc mogła nabrać realnych kształtów,
postanowiliśmy skontaktować się z Mamą Kamila. I wtedy niepodziewanie,
bez żadnych wcześniejszych ustaleń, otrzymaliśmy telefon z prośbą o
przyjęcie do grona Podopiecznych Stowarzyszenia 15-letniego chłopca. Tym
chłopcem był Kamil, a osobą dzwoniącą Jego Mama - Mariola.
I tak oto 6 grudnia Kamil został oficjalnie naszym kolejnym Wojownikiem - pierwszym Serduszkowym (bo u Kamila „choruje" głównie serduszko - choroba nazywa się złożona siniczna wada serca).
A ponieważ całe formalności dopełniły się w atmosferze iście
świątecznej i zastałyśmy Młodzieńca przygotowującego słodkości
(marcepanki) na wigilijny stół otrzymał on w pełni zasłużony, słodki
pseudonim „Marcepanek".
|